W opublikowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Czechowic-Dziedzic w roku 2009 książce ''Czechowice-Dziedzice Przewodnik po mieście i sołectwach'' znajduje się osobny i niewielki, ale bardzo ciekawy rozdział poświęcony Dziedzicom. W rozdziale tym między innymi pomieszczono zbiór dawnych zwyczajowych nazw części tej miejscowości, gdy była ona jeszcze wsią. Pośród wielu tajemniczych, a nawet poetyckich określeń w rodzaju Szpluchowiec, Moczydło czy Zapłocie znajduje się również Kępa Józefa Kopcia-Klimańca. Od ponad roku prowadzę badania związane z dziedzickim rodem Kopciów-Klimańców i od razu ta Kępa Kopciowa rzuciła mi się w oczy niczym połyskująca w osadzie archeologicznym złota moneta. To może być coś dla mnie-pomyślałem.- Trzeba to będzie sprawdzić, popytać o to i jeśli co ciekawego jeszcze uda się ustalić to skrupulatnie opisać.
Józefów Kopciów-Klimańców było dwóch. Obaj niezwykli, piękni mężczyźni. Józef Kopeć-Klimaniec ojciec i Józef Kopeć-Klimaniec syn. Józef- ojciec to był ten, który zakładał dziedzicką Cegielnię z Machalicami oraz prowadził wraz z żoną Jadwigą okazałe gospodarstwo siedlacze. Józef-syn z kolei to żołnierz, stary kawaler i oryginał. Po śmierci brata zdecydował się zrezygnować z własnych planów i może nawet własnego szczęścia, aby pomóc swojej owdowiałej szwagierce, która pozostała na gospodarstwie sama z trójką dzieci.
Był jeszcze po prawdzie i po sąsiedzku Józef Kopeć-Wąsaty. Ten jednak nie był z Klimańców, chociaż był z Kopciów. Należał on do tego samego bardzo już rozrodzonego rodu dziedzickich Kopciów, z którego odrośli niczym boczna gałąź Kopcie-Klimańce.
Dziedzicka (Kopciowa) kępa jest to niewielkie wzniesienie terenu wywyższone ponad leżącymi niżej łęgami ciągnącymi się het na zachód, aż pod brzegi rzeki Iłownicy. Dzisiaj teren ten uległ pewnym modyfikacjom, albowiem wytyczono tamtędy bieg dwupasmowej drogi krajowej tzw. jedynki. Budując ją przycięto i zniwelowano nieco tę Kopciową Kępę, wzdłuż od jej strony zachodniej. Łęgi, podmokłe łąki zalewane w dawnych czasach przez wzbierające wody rzeczne osuszono i częściowo zabudowano. Sama zaś Kopciowa Kępa przycięta i przesłonięta ekranami dźwiękochłonnymi przecież wciąż tam jest. Ogołocona wprawdzie ze starożytnych zabudowań gospodarczych i zarosła dzikim trawskiem zachowała się jednak.
Dzisiaj Kopciowa Kępa, zwana onegdaj-jak o tym zaświadcza wspomniana na wstępie publikacja- Kępą Józefa Kopcia-Klimańca nie przypomina siebie samej z czasów gdy powstała jej nazwa. Dawni jej lokatorzy opuścili to miejsce, i przenieśli się w inne. Ziemia wciąż jednak pamięta kogo karmiła w minionej godzinie. Warto tutaj zaznaczyć, że dawni właściciele kępy nigdy nie określali jej ani Kępą Józefa Kopcia-Klimańca, ani nawet Kopciową Kępa- co jeśli się nad tym zastanowić nie wydaje się nielogiczne. Byli tam po prostu u siebie. Na własnym gospodarstwie i we własnym domu. Pod numerem 47. To ich sąsiedzi mówili w ten sposób w rozmowach pomiędzy sobą, co mogło wyglądać np. tak:
-Dokąd to idziecie sąsiedzie?
-Ady tak przed siebie idym-odburknął Machalica, niechętny do pogaduszek.
-Tak przed siebie idziecie, bez celu, nie gadojcie gupot.
-Ady czymu gupot?
- Już wy tam dobrze wiecie gdzie idziecie. Pewnie na kępę do Józefa Kopcia-Klimańca. Bo też tam łazicie bez przerwy. Pewnie i co kombinujecie jak zwykle.
-A cóż wom do tego, gdybym nawet i na Kopciową kępę szedł? I jak mówicie kombinowoł? Wy lepij za sobą samym patrzcie, i pilnujcie siebie, a nie mnie.
I poszedł szparkim krokiem Pan Machalica. Do- a jakże- Józefa Kopcia-Klimańca. Na Kępę.
Nazwa ta, Kępa Józefa Kopcia-Klimańca mogła zrodzić się jeszcze na przełomie xix i xx wieku, gdy żył i pracował Józef Kopeć-Klimaniec ojciec. Lub w jakiś czas po jego śmierci, kiedy Dziedziczanie wciąż kojarzyli tę kępę z nim. Z wielkim siedlakiem dziedzickim. Założycielem Cegielni Włościańskiej, który co prawda na starość rozpił się nieco i zaczął trwonić owoce pracy swojej rodziny, ale wciąż przecież pozostawał kimś kogo nie można było we wsi zlekceważyć.
Byłby zresztą może i całe gospodarstwo Józef przekabacił, gdyby nie jego obrotna i pragmatyczna żona Jadwiga, która straciwszy w końcu cierpliwość odsunęła męża od decydowania w sprawach majątkowych. W ten sposób uratowała dla swoich potomnych wspaniałe Kopciowe gospodarstwo, którego centrum znajdowało się na Kępie Józefa Kopcia-Klimańca.
***
Kępę Józefa Kopcia-Klimańca znaleźć można w Czechowicach-Dziedzicach pomiędzy ulicami Legionów i Piasta, po wschodniej stronie DK1, tuż za ekranami dźwiękochłonnymi. 49°55'03.0"N 18°59'21.4"E
Komentarze
Prześlij komentarz